|
Imię lub nick : wielkopolskaania,
Data dodania : 2010-05-03
Witam.Jestem Ania.Mam 10 letniego syna Kajetana.Jestem po rozwodzie(2001r).Minęł już sporo czasu bo syn miał zaledwie roczek.Odeszłam od
męża bo okazało się,że choruje na schizofremię.Dowiedziałam się o tym dopiero po ślubie i po narodzeniu syna.Syn i ja byliśmy bici za
wszystko.Syn za nieprzyjmowanie np leków,a przecież to było maleństwo.Do sedna:Po rozwodzie były mąż nie dawal nam dalej spokoju.Nachodził
nas, smarował drzwi kałem,kopał w drzwi.Gdy przyjeżdżała policja pokazywał,że jest niepoczytalny,a policja odjeżdżała.Czekał na nas w
przedszkolu i chwytał Kajetana za rękę by go mi odebrać.Chcialam pozbawić go prawa do dziecka ,ale niestety sąd zadecydował o widzeniach
dziecka z ojcem.Dziecko prosiło,że nie chce tam chodzić,a ja jako nauczyciel nie wiedziałam jak mam postąpić ponieważ bałam się wyroku za
uchylanie się od wyroku sądu.Straciłabym pracę i nie miałabym za co nas utrzymać.Alimentów nie otrzymywalam ponieważ były mąż z powodu
choroby nie był w stanie ponoć pracować.Postanowiłam,że będę walczyła w sądzie ponieważ dziecko będąc pod opieką ojca było narażone na
niebezpieczeństwo.Mając trzy latka został wypuszczony samopas z domu.Znalazłam go niechcąco na targowisku jak wracałam ze studiów.Dziecko
powiedziało,że szuka fajnego placu zabaw.Były mąż po tym wszystkim tylko się zaśmiał.Skierowałam sprawę do sądu.W sądzie mąż się
rozplakał,że to dla syna on się leczy,bierze leki i przebywa w szpitalu psychiatrycznym.Strasznie płakał i prosił,że ponoć żyje tylko dla
dziecka i chce się dla niego leczyć.Sąd ponownie odmówił mi odebrania mu praw.Dziecko zaczęlo być agresywne w stosunku do wszystkich.Z dnia
na dzień rozła w nim agresja i jedocześnie strach,że ojciec znowu mu coś zrobi.Poznalam mojego terazniejszego męża, a moj syn był
przeszczęśliwy.Sam prosił,że chce mówić do niego tato.W przedszkolu natomiast mówił,że nadejdzie dzień,zaświeci słoneczko i da mu drugiego
lepszego tatusia który nie będzie go bił.Chodziłam z synem na terapię, do psychologa, psychiatry, ale nie przynosiło to żadnych
rezultatów.Psychiatra stwierdził ADHD- nabyte.Zaczęłam uchylać się od wyroku sądowego bo syn pamicznie bał się ojca i po każdej wizycie był
jeszcze bardziej agresywny.Wyprowadziłam się, ale niestety nie mimo wszystkich terapii ziecko się nie zmieniło.Już w przedszkolu przykleili
mu łatkę.Zostałam wezwana do przedszkola bo popchnął kolegów w łazience na ścianę.Okazało się pózniej,że to wina kolegów, bo chcieli włożyć
mu głowę do ubikacji.Nauczycielka nawet nie przeprosiła.Pózniej ustłyszałam przy następnej okazji,że z mojego dziecka wyrośnie tylko
morderca i złodziej bo pożyczał autka od kolegów, a pózniej zapominał gdzie je dał:( Przeniosłam dziecko do innego przedszkola,mówiłam,że
ma nowy start,że nikt go nie zna i żeby się starał.BYło ok.NIestety w szkole pojawiły się problemy na dzień dobry bo wychowawczyni zała się
z katechetką z poprzedniego przedszkola.Na dzień dobry wychowawczyni powiedziała Kajetanowi,że będzie chodził przy niej jak w
zegarku.Podziałało to na niego jak płachta na byka.Okazało się też,że niektórzy koledzi z tamtego przedszkola chodzą z synem do klasy, więc
wszystko zaczęło się od nowa.Wrzucali synowi śnieg z moczem i kałem zwierząt do tornistra, kopano go i szarpano nim, a na drugi dzień w
szkole to oni chodzili na skargę do pani bo kajetan wykrzykiwał na przerwie,że mają się odwalić bo im przywali.Oczywiście to syn dostawał
uwagi bo niestety sam wymierza sprawiedliwość.W szkole łapie ich pojedynczo, a po szkole dopadają go grupami i tak cały czas.Syn nie jedzie
na zieloną szkołę, nie chodzi z klasą do kina, na wycieczki bo nauczyciele nie chcą.Syn uczy się świetnie, szybko robi zadania, a pózniej
się nudzi, gada,łazi po klasie(znów uwagi).Strasznie chce mieć kolegów, ale nikt nie chce z nim się bawić bo chwilę jest super, a chwilę
pózniej kajetan robi coś głupiego i koledzy odwracają się od niego.Syn zaczął kraść pieniądze.Dzięki temu zyskał pseudo kolegów:(W tamtym
tygodniu znowu ktoś go szarpał więc syn zaczął się z nim bić.Nauczyciel to zauważył i chwycił syna za rękę- tak jak to robił ojciec.Niestety
syn odruchowo uderzył nauczyciela.Jutro idziemy z mężem na rozmowę z tym nauczycielem i dyrekcją.Jestem załamana b robię wszystko by syna z
tego wyciągnąć.Ponoć jeśli jest to ADHD nabyte to może mi się to udać, a ja tracę już siły.Szkoła mi nie pomaga, a wręcz przeciwnie:( widzą
co chcą widzieć.Ja wiem,że syn nie jest święty, ale on dostaje uwagi naprawdę za wszystko.Nawet za to,że zrobil zadania,a następnie odwrócił
się za siebie.On ma adhd i cód,że nie chodzi już po klasie.Naprawdę osiągneliśmy sukces przez te lata.W domu oprucz kradzieży nie mam z nim
problemów.W szkole natomiast problemów jest masa.Jestem nauczycielkę i potrafię radzić sobie z ADHD, ale co robić jak dziecko jest w
szkole?Dziecko twierdzi,że rozumie,że zle postępuje, wie jak ma postępować, ale nie wdraża tego w życie.Jestem załamana.Chcę dla dziecka jak
najlepiej.Leczę się na raka i boję się,że po mojej śmierci były mąż będzie jeszcze gorszy.Boję się bo jego rodzice będą ogli przejąć opiek ę
i były mąż będzie miał staly dostęp do syna.Syn wie o mojej chorobie bo były mąż, gdy Kajetan jeszcze nie miał trzech lat- powiedział mu o
tym.Syn stwierdził,że jak ja dożyję do jego trzecich urodzin to zaprosi mnie do Mc Donalds, a jak nie dożyję to w dniu ur.kupi mi kwietki i
znicz i zaniesie na cmentarz.Proszę o pomoc bo boję się żyć ze świadomością,że po mojej śmierci życie zawali się mojemu dziecku.
|
Imię lub nick : wiska26,
Data dodania : 2010-04-09
Witam Jestem mamą 15 latka i w sposób bardzo dotkliwy dociera do mnie że może to jednak adhd .Mam przygotowanie pedagogiczne a jednak
przez ten cały czas nie wierzyłam ,że moje dziecko...a jeśli nawet to sobie poradzę . Właśnie zrobiliśmy testy po wielu przykrych
doświadczeniach i nie wiem co dalej. pozdrawiam wszystkich rodziców
|
Imię lub nick : 2006,
Data dodania : 2010-04-02
kHoz5f a href="http://kqfbxospnxjy.com/" kqfbxospnxjy /a , [url=http://kkiqlnxkhypc.com/]kkiqlnxkhypc[/url],
[link=http://tfyncgusasyv.com/]tfyncgusasyv[/link], http://ogdedulkpnxu.com/
|
Imię lub nick : Polskie Tow. ADHD,
Data dodania : 2010-01-03
Szanowni Państwo
Witam Państwa serdecznie i zapraszam do podzielenia się swoimi troskami di dyskusji na forum dyskusyjnym Polskiego
Towarzystwa ADHD, tam rozmowa przebiega znacznie łatwiej. Podaję adres: www.forum.ptadhd.pl .
Zapraszam gorąco!!!
llona
Lelito Polskie Towarzystwo ADHD
|
Imię lub nick : Ania,
Data dodania : 2009-12-29
Nie moge pogodzić się z tym, ze dzieci u których stwierdzono ADHD na egzaminach szkolnych mają jedynie przedłużony czas. To akurat jest im
najmniej potrzebne, bo i tak trudno wysiedzieć. Co mozna zrobić by "tam na górze" madrzy psychologowie, pedagodzy, psychiatrzy wymusili
własciwą formę pomocy- czyli nauczyciela wspomagającego, który np. przypomni, nie patrz w okno, teraz rób 2 zadanie itp. A może możliwa
byłaby przerwa w połowie pracy? Do kogo monitować? Kto moze sie tym zająć merytorycznie?
|
Imię lub nick : Sundari,
Data dodania : 2009-06-18
Tak jak u syna "Agi" występuje u mnie lateralizacja strzyżowana: praworęczna, lewooczna. Czy to też jest syndrom ADHD? Już sama nie wiem.
Studiuję na studiach dziennych, więc chyba nie jestem mało inteligetna...mam z tym potworny problem, bo rzeczy które moim znajomym
przychodzą od tak, mi sprawiają trudności. W opinii psychlogiczno-pedagogicznej napisali: rozwój intelektualny - powyżej przeciętnej.
Dotyczy to zdolności abstrakcyjno-logicznych na materiale werbalnym. Czy to ma jakiś związek z IQ?
|
Imię lub nick : Sundari ,
Data dodania : 2009-06-18
Witam, Mam 20 lat i zaczełam podejrzewać u siebie ADHD. Jako dziecko kilkakakrotnie odwiedzałam poradnie psychologiczno-pedagogiczne,
które za każdym razem wydawały mi zaświadczenie o dyslekcji. Z ich oświadczeń wynika że mam obniżoną zdolność analizy i syntezy słuchowej
oraz wzrokowej ("dysharmonia funkcjonowania analizatora"). Zgadzam się z tym, ponieważ mam problemy zarówno z dłuższym skupieniu się i
rozumieniu rozmowy, jak i (w wieku wczesno szkolnym) z czytaniem. Jako dziecko byłam bardzo aktywna - dużo mówiłam i biegałam.
Generalnie uznawana byłam za niegrzeczną. Cieżko było mi się skupić nad lekcjami. Jedynie układanie puzzli pochłaniało mnie bez reszty. W
okresie gimnazjalnym miałam straszne kompleksy i borykałam się z trudnościam w kontaktach z rówieśniakami. W podstawówce byłam "klasową
małpką", a w gimnazjum "szarą myszą". Począwszy od LO do teraz uznawana jestem za duszę towarzystwa, choć czasem zdaję się być męcząca -
bardzo dużo mówię. Z planowaniem czego kolwiek też jest u mnie trudno. Nie jestem w stanie uczyć się języków, ale przedmioty które mnie
zajmują i ciekwaią mogę studiować całymi dniami. Często również wybucham złością. Często pojawiają się u mnie spadki nastroju. Czasami muszę
krzyknąć, albo wykonać gwałtowny ruch by rozładować napięcie. Czy to jest ADHD? Proszę o pomoc...
|
Imię lub nick : Agnieszka,
Data dodania : 2009-05-01
Chciałabym prosić o pomoc w sprawie mojej 11 letniej córki podejrzewam u niej ADHD Skwierzyna email agnieszka.cns@wp.pl
|
Imię lub nick : aga,
Data dodania : 2009-04-07
mam problem z synem ma 9 lat i juz sama nie wiem czy nie ma ADHD.szkola skierowala nas na padania do psychologa ze wzgledu na jego
zachowania na lekcjach.rozmawia wierci sie ,zle pisze z bledami,nie czyta,zdarza siie ze nie reaguje na polecenia nauczycielki.jeste jeszcze
wiele rzeczy -problemow zwiazanych z zachowanieem w szkole,jednak po kilku wizytach pani psycholog nie wydala opini jako mialby adhd ale ze
jest nadpobudliwy,jalk dla mnie brzmi to jednoznacznie nie wiem czy sie nie myle.nie potrafi spokojnie odrobic lekcji ,zjesc obiadu
itp.ciezko jest wyegzekwowac od niego rozne rzeczy np.posprzatanie pkoju -odpowiedz jest zaraz bo np w tymmomencie glodnieje i musi zjesc.ja
juz nie mam sil i nie wiem jak do niego dotrzec.czy moze jeste po prostu niegrzeczny?????po badaniach w opini ma napisane nie pamietam nazwy
poprawnej ale chodzi o to ze pracuje u niego lewa reka a prwe oko i jest to inaczej niz u wiekszosci ludzi.prosze o rade czy to moze jednak
jest adhd???????????
|
Imię lub nick : Sylwia10745,
Data dodania : 2009-01-22
Witam wszystkich serdecznie.Mam na imie Sylwia mam ADHD tak jak moj 15letni syn Dawid.Pragne poznac rodziców i samych ADHD-cow zJastrzębia
i okolic.Pragniemy otworzyc oddz Polskiego Stowarzyszenia u siebie,aby razem zrobic cos dla siebie i innych.Prosze o pilny kontakt.Moje
gg11056909 tel 510324617.Dziekujemy za tak wspaniałą strone.Sylwia
|
Imię lub nick : Maria,
Data dodania : 2008-10-16
Myślę że dzieci z ADHd warto akceptować poniewaz sa mądre i inteligentne
|
Imię lub nick : małgorzata,
Data dodania : 2008-10-06
Witam wszystich. Mam 23 lata i od czasu kiedy zaczełam się interesować psychoogią aby sobie poradzić sama ze sobą odkryłam, że mój problem
to ADHD i udałam się do psychologa. Niestety dla dorosłych nie znalazłam żadnej poradni ani też w moim otoczeniu nie znam nikogo z ADHD, o
tej chorobie mówi się dużo w kontekście dzieci a co z dorosłymi? Jestem zainteresowana każdą odpowiedzią. Pozdrawiam
|
Imię lub nick : Piotr,
Data dodania : 2008-07-24
Polecam strone http://sprzezeniezwrotne.nod.pl - artykuly o biofeedback - dwa z nich dotycza ADHD
|
Imię lub nick : wieczory,
Data dodania : 2008-05-17
Uwaga oszust!
Ostrzegam przed oszustem, który oferuje za pół ceny (150,- zł) lek na ADHD - Concerta 36 mg. Podaje adres, maila
(arturo.gesiol@gmail.com) i nr telefonu, ale to wszystko fałszywka. Nalega na szybkie wysłanie opłaty, bo ponoć wyjeżdża, a potem nie
odpowiada na maile. Podaje następujące dane: Artur Gesiol ul. Boczna 23/4 82-200 MALBORK
To zwykły oszust, zgłosiłem go na
policji. Nie dajcie się nabrać! rw
|
Imię lub nick : luisss37,
Data dodania : 2008-02-06
witam mam 14 letnia corke podejrzewam u niej adhd a wrecz mam pewnosc od niedawna ale nie jest zdiagnozowana nie wiem co
robic jest coraz gorzej!!!!!!!!!!!!!!!! poradzcie gdzie sie zglosic mieszkam w bielsku bialej a wiem,ze tu nie ma takiego
osrodka
|
|
|